sobota, 8 marca 2014

Kształtowanie

Mam nową manię związaną z oglądaniem krótkich filmów na youtubie. W związku z tym naszła mnie refleksja, że przecież każde przeżycie wywiera na nas wpływ, odciska piętno - większe czy mniejsze.
Czasami to oddziaływanie jest tak wielkie, że nie widać go od razu, a trzeba się zdystansować. Wtedy też można powiedzieć "O! Jakie to miało duże znaczenie!".
Tak jest ze wszystkim, począwszy od wyboru koloru sznurówek, a na decyzjach życiowych kończąc.
Oglądając te filmiki o prostych rzeczach, o problemach, o wszystkim tym, co można uznać za ważne czy nieważne, uświadomiłam sobie, że ja to wszystko mam na co dzień. Jestem człowiekiem i nie ma emocji, której bym nie odczuła. Tak hipotetycznie mówiąc, bo oczywiście nigdy nie odczułam tego specyficznego rodzaju zaniepokojenia, które towarzyszy osobie czekającej na brukselkę w miodzie faszerowaną musztardą.
Człowiek jest jak modelina, a negatywne i pozytywne przeżycia, sukcesy i porażki są jak kule, które puszczane z różną intensywnością i częstotliwością odciskają ślady, robią wgniecenia i wypukłości, czynią nieodwracalne zmiany lub korygują niedociągnięcia.
Pośrednio z tego właśnie powodu nie ma na świecie dwóch takich samych osób.

4 komentarze:

  1. Chcesz powiedzieć że moja mama robiła moje ulubione ciasteczka, a ja szamałem je ochoczo tylko po to żebym w końcu stał się jak to ciastko?
    Jak pierniki. Chrupiący.... i słodki? *mrug mrug*
    Te ciastka były jakimś podprogowym przekazem, a moje życie to kłamstwo. Od dzisiaj jadam tylko surowe mięsa niedźwiedzi upolowanych gołymi rękami. :|

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa interpretacja ; P. W sumie nie o to mi chodziło.

      Usuń
    2. Sto Procent Gwiezdności9 mar 2014, 01:13:00

      Wiem o co chodziło, ale czepiłem się początkowych zdań i pozwoliłem sobie zażartować :>

      Usuń