poniedziałek, 24 marca 2014

Armagedon jest przereklamowany. Recenzja "Dobrego Omenu".

"Jeśli wybranemu losowo kaczorowi z St. James Park pokażemy zdjęcie dwóch mężczyzn, z których jeden będzie miał czarną pelisę, a drugi ciemny płaszcz i dobrany kolorystycznie szalik, kaczor natychmiast podniesie głowę i zacznie wyczekująco kłapać dziobem.(...)
Azirafal rzucił kawałek skórki w stronę najbardziej parszywego kaczora, który chwycił go w locie i natychmiast poszedł na dno jak kamień.
Anioł odwrócił się do Crowleya i mruknął:
-No, wiesz...
-Przepraszam - powiedział Crowley. - Zapomniałem się.
Kaczor wynurzył się, trzepocząc wściekle skrzydłami."

Dobry wieczór w ten chłodny wiosenny poniedziałek. Dzisiaj, zgodnie z obietnicą, recenzja.
Jest to jedna z moich ukochanych książek, do której wracam, gdy nie mam czego czytać. To pozycja, która się nie nudzi. Ale po kolei.
        Książka o uroczym tytule "Dobry Omen" autorstwa Terry'ego Pratchett'a i Neil'a Gaiman'a jest przeszło 400 stronicową opowieścią o siłach dobra i zła, armagedonie, Antychryście i jego piekielnym psie, łowcach wiedźm, wiedźmach i czterech jeźdźcach apokalipsy. Nie zabrakło także lodowych gigantów jak na twórcę Świata Dysku przystało. Oczywiście nikomu Pratchett'a nie trzeba przedstawiać, a ci, którzy go nie znają niech szybko zmienią ten stan rzeczy. Dzieł pana Gaiman'a jeszcze nie miałam okazji czytać, ale by nie stać się rasową hipokrytką szybko ten stan rzeczy zmienię :).
        Tytuł nawiązuje do słynnej serii filmów pt. "Omen" i według znawców kina jest to parodia całej serii. Nie wiem, nie widziałam żadnego z tych filmów - może kiedyś.
Głównymi bohaterami są Crowley - upadły anioł, który tak naprawdę nie chciał upaść, ale po prostu przyłączył się do niewłaściwej partii i Azirafal - nieco fajtłapowaty anioł o antykwarystycznych zapędach. Obaj zdążyli się zadomowić na świecie, będąc na nim od samego stworzenia aż po armagedon, do którego spróbują nie doprowadzić. Co gorsze - po kilku tysiącach lat wspólnego życia zaprzyjaźnili się i to dopiero gratka!
        I na tym tak naprawdę opiera cała historia, jednak to w jaki sposób Azirafal i Crowley nie doprowadzą(lub doprowadzą) do armagedonu jest mistrzowsko rozpisane z typowym dla obu autorów poczuciem humoru. Nie brakuje też absurdalnych scen, których rozum nie obejmie, a od których wszystkie ręce, jak zaklęte, opadają.
Dodatkowo powieść okraszają liczne dygresje, podnoszące poziom absurdalnego humoru do maksimum. Między innymi opis powstania obwodnicy M25, której kształt oznacza... coś(nie ma spoilerowania!). Warto też wspomnieć o scenie z kurierem, który dostarcza jednemu z jeźdźców apokalipsy przesyłkę - wystarczy wyobrazić sobie coś takiego i ręcewiadomocorobią.
         Jak dla mnie jest to pozycja idealna na zrelaksowanie się po ciężkim tygodniu. Nie wymaga od czytelnika trudnych życiowych przemyśleń, za to skłania do chichotu i mentalnego uśmiechu. Wymaga jednak uważnego śledzenia fabuły. Jeśli ktoś chce bezwiednie przeczytać książkę, niech sięgnie po coś innego. Znamiennym dowodem na to jest scena z podmianą noworodków w zakonie sióstr trajkotek, w której, żeby nadążyć za znikającymi i podmienianymi niemowlakami, trzeba się skupić.
Myślę, że fani serii "Omen" mogą mieć jeszcze lepszą zabawę przy tej książce niż ja, wychwytując sparodiowane akcenty z filmów o Antychryście.
Mój prywatny egzemplarz tej książki wygląda jak najgorszy koszmar pedanta. Kartki są przeze mnie wyświechtane, popisane ołówkiem(błędy w tłumaczeniu potrafią wkurzyć-.-), podniszczone od wielokrotnego przewracania i uderzeń opadających rąk.
Polecam wszystkimi kończynami miłośnikom książek!

Ps. Jakby kto przeczytał niech dzieli się wrażeniami :).

6 komentarzy:

  1. Ziemia jest spod znaku wagi. Jestem na setnej stronie :OOOOOOOOOOOOOOOO

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedyna słuszna przepowiednia o powstaniu ziemi, right? ;). Życzę miłej lektury

      Usuń
    2. Będę używać śmiesznych nicków. Od teraz nie będziesz wiedzieć czy piszę ja czy ktoś inny. Jestem mistrzem zła, muahahahahahha ]:-> *złowieszczy śmiech* *mroczne bębny* *krewetki*

      Usuń
    3. Moje życie nigdy już nie będzie takie samo -.-

      Usuń
  2. Meh. Chciałem przeczytać jak najszybciej, coby opinie postawić, ale gdy byłem w połowie, mój tablet został mi niecnie odebrany. Teraz chopaczek albo poczeka z dwa tygodnie na tableta, albo pomaszeruje po papierową wersję do biblioteki (której się boi, bo dawno nie był).
    :| :|

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, nie martw się ; ). Na komputerze zawsze możesz doczytać. Czy coś. Albo poczekaj, post nie ucieknie.

      Usuń