wtorek, 15 kwietnia 2014

W duchu siła

Tak długo nie wiedziałam o czym pisać, czym się zająć. Za dużo złego widzę i doświadczam, więc szkoda jeszcze o tym pisać dodatkowo. Stąd zastój i całkowity brak wpisów.
A tu dzisiaj natknęłam się na filmik z brytyjskiego "Mam Talent". Krótkie 6-minutowe nagranie, z czego jedynie 3 minuty to występ. Bohaterką filmiku była, kończąca w tym roku 80 lat, Paddy wraz ze swoim partnerem Nico. Partnerem... tanecznym!
Kobieta weszła w stroju stricte tanecznym, z frędzelkami, błyskotkami, w tanecznych butach na obcasie, z berecikiem na głowie, co w połączeniu z jej dojrzałą twarzą i siwymi krótkimi loczkami stanowiło komiczny kontrast. Stała dumna, wyprostowana, odpowiadała na złośliwe pytania jury z godnością, cierpliwie zniosła śmiechy publiczności. Z lekceważeniem poproszono ją by zaczęła swój występ.
Po pierwszych taktach wyjątkowo nieporywającej muzyki i nie do końca ciekawych kroków muzyka zmieniła się na żywiołową, a Paddy... Cóż, ona nagle zaczęła kręcić piruety, wykonywać tak karkołomne tricki i figury, że niejedna tancerka mogłaby jej co najwyżej pozazdrościć. Przyprawiała mnie cały czas o dreszcze niepokoju i gargantuicznego niedowierzania.
Sama chodziłam do klasy taneczno-akrobatycznej dawno dawno temu i wiem jak trudne są niektóre figury, ile potrzebują ćwiczeń i zaangażowania oraz jak często kończą się bolesnymi nadwyrężeniami i urazami.
Ta kobieta ma w sobie tyle życia i energii, że spokojnie mogłaby żyć kolejnych 80 lat i nie sądzę by w jakikolwiek sposób wpłynęło to na jej samopoczucie i tę młodzieńczą werwę.
Paddy została obsypana po występie złotymi płatkami, dostała owacje na stojąco i przeprosiny całego jury. I tak oto pękły drobne niteczki stereotypów.
Myślę, że osoby starsze są takie, jakie są, bo wmawiają sobie, że są stare, że nie mają już siły, że mogą sobie pozwolić na brak samodyscypliny etc.etc. Kto nie wie jak wygląda zrzędliwa stara baba - ręka do góry.
I teraz pytanie: kto powiedział, że dojrzały wiek odbiera połowę życiowych możliwości?
Czas zweryfikować swoje umysłowe blokady ; ).

11 komentarzy:

  1. Kapitan Planeta16 kwi 2014, 11:47:00

    A ja mam wrażanie, że cały ten program jest nieźle wyreżyserowany, i ludzie z jury doskonale wiedzieli czego mają się spodziewać i jak zareagować żeby było ciekawiej (ach to urocze ziewanie).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może im tam w słuchawce mówią, co mają robić, ale nie sądzę, żeby tacy dobrzy aktorzy z nich byli.

      Usuń
  2. Mojżesz, 16.04.14, Ziemia, Zachód 116 kwi 2014, 22:59:00

    A tak w ogóle to dzięki. Wspomniałaś kiedyś o "Długiej Ziemi" Pratchetta i Baxtera. Przeczytałem ostatnio, cudna książka, jedna z lepszych jakie ostatnio miałem okazję poczytać.
    "Dobry Omen" - tego na razie nie skończę, a szkoda, bo fajnie się zaczęło (pożyczyłem tableta :D ).
    Jakiś czas temu skończyłem też "Grę Endera" w związku internetowym hasłem "Najpierw książka, później film", bo chciałem film obejrzeć. Książka super, film słabszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musimy sobie zbudować kroker :D:D

      Usuń
    2. Mojżesz, 17.04.14, Ziemia, Zachód 117 kwi 2014, 01:22:00

      Oks. Ja przyniosę ziemniaka, Ty resztę ^___^

      Usuń
    3. Ja jestem naturalnie kroczącą:D

      Usuń
  3. Mojżesz, 16.04.14, Ziemia, Zachód 116 kwi 2014, 23:01:00

    A Ty czytałaś ostatnio coś fajnego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Egipcjanina Sinuhe, co widać po poście niżej :P
      Teraz czytam Braci Karamazow. Zastanawiam się jak możesz czytać cokolwiek na tablecie ;). Ja nie mam co prawda tabletu, ale zdarza się, że mi wpadnie w ręce i nie wyobrażam sobie czytać nic na nim. Raz na telefonie przeczytałam xxxstronicową cegłę(chociaż nie wiadomo ile stron tak naprawdę było w pliku na telefonie i czy czegoś nie usunęli przy konwertowaniu, ale co tam) i całą lekturę płakałam :P od ekranu ofkors.

      Usuń
    2. Mojżesz, 16.04.14, Ziemia, Zachód 117 kwi 2014, 01:16:00

      Ou, "Bracia Karamazow". Też gdzieś tam siedzi na mojej liście "Chcę przeczytać" pomiędzy hamerykańskimi powieściami. Hamerykańskimi dlatego, że zaglądam sobie czasem na podstronę reddita '/r/books' i tamtejsi amerykańce strasznie się jarają swoimi pisarzami (a jakże) oraz twórczością rosyjską. Sporządziłem sobie jakiś czas temu listę tych najczęściej polecanych klasyków. "Na wschód od Edenu" "Moby Dick" "American Psycho" i właśnie "Bracia Karamazow" oraz "Zbrodnia i Kara" są na tej liście. Na razie leżakują, bo nie mam ochoty czytać smutnych rzeczy :|
      A co do tableta to kwestia przyzwyczajenia. Parę lat temu przeczytałem na wakacjach większość (ponad 20) książek ze Świata Dysku na telefonie z biedną rozdzielczością i masą pikseli. To dopiero był hardkor. Od tamtego czasu uodporniłem się na wszystkie świecące ekraniki.
      Ale tak ogólnie to dobrze dobrane kolory czcionki i tła robią swoje. Najlepsze dla mnie jest ciemne (szare albo czarne) tło oraz jaśniejsze litery, i mogę czytać aż do utraty przytomności.

      Usuń
    3. Mojżesz, 16.04.14, Ziemia, Zachód 117 kwi 2014, 01:20:00

      LOL. Zajrzałem właśnie na /r/books, a tam co? Pierwszy link to artykuł o Dostojewskim i "Braciach Karamazow" :D
      Podrzucam:
      http://reddblog.com/2014/04/brothers-karamazov-modern-readers-know-dostoevskys-great-novel/

      Usuń
    4. Później poczytam, dzięki. "Zbrodnia i Kara" to jedyna lektura, którą skończyłam mimo, że zaczęliśmy ją omawiać zanim ją przeczytałam(a działa to na mnie odstręczająco, bo wolę sama dojść do pewnych wniosków i potem to ewentualnie potwierdzić czy przedyskutować). Wyjątkowa książka. Chyba nie ma sensu jej rozpatrywać w kategorii "smutne rzeczy", ja przynajmniej czytałam ją, mając świadomość, że jestem obserwatorem i cała ta historia dokądś prowadzi.

      Usuń