Hello,
szykują się zmiany w moim.... nie wiem jak to ująć, żeby nie pisać "życie". He, chyba nie da się inaczej.
Koniec z obwieszczaniem światu jaka jestem nieszczęśliwa, bo to nikogo już nie interesuje.
Teraz biorę się w garść i wprowadzam sobie parę zmian. Fin ;).
Planuję między innymi powrócić do klasycznego blogowania czyli w tym przypadku (jedynym w swoim rodzaju;) ) do blogspota, a także przygotowuję mój pokój na remont oraz(efektowna pauza na sprawdzenie czy istnieje słowo "renowuję" po czym wybieram bezpieczniejszą formę) odświeżam stół kuchenny.
Niestety co do stołu, to nie mogę się pochwalić postępami ze względu na to, iż nie sfotografowałam jak wyglądał stół przed rozpoczęciem prac. Na razie potraktowałam go szlifierką kątową z papierem ściernym grubości 60, wydobywając tym samym spod brzydkiego, burego, zniszczonego lakieru jasne, ładne, dobrze zachowane drewno. Jutro(a może już dziś raczej?) kolejny etap prac nad stołem.
Mam nadzieję, że tym razem nie będę wyglądała jak mieszkaniec tartaku.
Słodkich snów : )
Martutittu
Marta ty jestes Marta? znalazlam Cie :D
OdpowiedzUsuńTak, Paulinson, to ja ;P
Usuń